W szafie zmieści się prawie wszystko. Pojemna jest i pękata.
W mej szafie stoi kufer pełen wspomnień.

Szafę mogę zamknąć na klucz i zapomnieć. A potem znów otworzyć i uśmiechnąć się.
Jeśli czasem zapłaczę, to z szafy wyciągnę błękitne chusteczki, wytrę łzy i w końcu przebaczę.

W mojej szafie mogę się schować, zniknąć.
Szafę mogę przemalować i zapełnić miłością, nadzieją i szczęściem.
W szafie zawsze mogę wszystko od nowa poukładać.
Zatem zapraszam - właśnie otwieram swoją ciągle jeszcze niepoukładaną:
Szafę malowaną





Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptak. Pokaż wszystkie posty

23 maja 2011

Gość

W niedzielę do nas zawitał niespodziewanie. I na razie zamieszka z nami.
Powód prosty, trza gościa nauczyć latać, jeść...


Wypadła ptaszyna z gniazda nad pokojem dzieci.  Szczęściem, Janko akurat wyglądał przez okno i dojrzał maleństwo wśród trawy. Drobniutki i maleńki z gatunku wróblowatych, na razie mamy problem ze wskazaniem z której dokładnie ptasiej rodzinki gość pochodzi :)
Prezentuje się uroczo, co widać na zamieszczonych zdjęciach:


 Konwersuje aż miło. Od brzasku, ledwo słonko zza horyzontu wylezie... Dziś będzie nocował w łazience, mowy nie ma na powtórkę z pobudki świtem bladym:>
Mamy nadzieję że szybciutko powróci do natury, choć raczej nie ma szans wielkich na powrót do gniazda rodzinnego :(
Tymczasem zachwyceni niespodziewaną bliskością z "dziką naturą" podglądamy, podpatrujemy i uczymy się :)

Pozdrawiamy ciepło:)