A mowa jest o woreczkach, na różne różności. To pierwsze takie woreczki na których zastosowałam decoupage, a wyglądają tak:
Zdecydowanie, podoba mi się decu na tkaninie. Oczywiscie to była na razie wprawka, wkrótce do tego wrócę.
Trochę o moich pasjach, rękodziele, tym co lubię, czym się interesuję, a czasem też o dzieciach - prawie o wszystkim co dla mnie ważne, czym żyję.
Wreszcie znalazłam troche czasu i wrzucam parę zdjęć moich prac,
anieliska:)
obrazeczek w stylu włoskim
serducha, (serduchomania towarzyszy mi od lat kilku, poczyniłam serduszek tkaninowych kilkadziesiąt sztuk wiele lat temu już, obdarowałam nimi rodzinę i przyjaciół. Chyba wyprzedzam mody, bo u mnie serduszka goszczą od hohoho..., szczególnie w okresie świąt Bożego Narodzenia, wówczas wiszą sobie na choince, lub kominku wespół zespół z szydełkowymi aniołkami od przyjaciółki-wychodzi na to że modna jestem:)))
ponownie aniołecek, pisałam że anielista jestem...
narzuta córy, patchwork, kilka lat się zabierałam do pozszywania, dzieło sztuki to to nie jest ale własne, na pikowanie nie starczyło mi energii jakoś, ale już się przymierzam do kapy dla synka, hmmm...
stołek ikeowy, co stał u mnie lat kilka, niepomalowany, nieozdobiony, dojrzewał po prostu i czekał na pomysł - to moja pierwsza praca decu, i chociaż krak nie wyszedł tak jak powinien, uważam nieskromnie że efekt niczego sobie.
A jutro postaram się zamieścić kilka zdjęć światecznych, na razie miłego oglądania:)