W szafie zmieści się prawie wszystko. Pojemna jest i pękata.
W mej szafie stoi kufer pełen wspomnień.

Szafę mogę zamknąć na klucz i zapomnieć. A potem znów otworzyć i uśmiechnąć się.
Jeśli czasem zapłaczę, to z szafy wyciągnę błękitne chusteczki, wytrę łzy i w końcu przebaczę.

W mojej szafie mogę się schować, zniknąć.
Szafę mogę przemalować i zapełnić miłością, nadzieją i szczęściem.
W szafie zawsze mogę wszystko od nowa poukładać.
Zatem zapraszam - właśnie otwieram swoją ciągle jeszcze niepoukładaną:
Szafę malowaną





24 stycznia 2012

Takie coś...

znowu uszyłam.
Torba nie pierwsza, jednak materiał pierwyj raz w uzyciu :)
Zakupiłam dobrych lat temu kilka kurteczkę skórzaną. Sztywna była, sprzedawca zapewniał że po prasowanku zmięknie. Wzięłam, bo nawet gdyby nie zmiękła, pomyślałam, że kiedyś coś wymodzę może...
Nie zmiękła (jak przypuszczałam), a ja czekałam na pomysł w kwestii modzenia i wykorzystania.
I wymodziłam wreszcie:

To rękawy zaledwie ;))
Przody dwa zostały i plecki okazałe, czekają na dalsze przeróbkowe modzenie ;)
Przy okazji przekonałam się że Janomka spokojnie radzi skórze. Igiełkę tylko specjalistyczną dostała, i poooszła aż miło :))
No to prezentacja, najpierw przodek cokolwiek przyozdobiony - detal widoczny dokładniej na zdjęciu powyżej:)


To tył, z naszytą kieszenią, bo tak mi jakoś pasowało.

 środecek, również z kieszenią, tą razą postawiłam na kieszenie otwarte,


I jeszcze raz przodek, w różnistych konfiguracjach.
Kształt narzucony przez rękawy właśnie, pomyślałam że ciekawie może się wyrób gotowy prezentować, i ło, tak się prezentuje:)))
W sumie nie jest źle, a jutro zabieram ja na wycieczkę lekko kulturalną, bowiem do kina pojedzie. Się sprawdzi czy się spisze  ;)))
Za jakość zdjęć uprzejmie przepraszam, jednakowoż przed chwilą cykane, w warunkach z wykorzystaniem światła mocno nienaturalnego, więc jest jak jest, bom się doczekać nie mogła uwag Waszych :)))
No to dawajcie, chętnie wysłucham, może jeszcze dam radę poprawić.

Pozdrawiam ciepło, i do szybkiego ;))))

30 komentarzy:

  1. świetna torebka! rzeczywiście kształt ma ciekawy, bardzo mi sie podoba całość!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic dodać nic ująć! Piękna po prostu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo sie fajnie prezentuje i kształt ma swietny !Myśle ,że sie bardzo dobrze spisze na wycieczce :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spisała się świetnie, już mogę potwierdzić, a wielkość w sam raz :)))

      Usuń
  5. Świetna - kształt, i kolor, i ozdoby - wszystko bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna. Lubie takie duże torby ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. no i pięknie wyszło. Wymodziłaś niezłą torbę!!
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, się starałam, to pewnie dlatego ;)))

      Usuń
  8. Torba z rękawów, nie wytrzymam:)Świetna:) Kształt dobry, taki właśnie torbowato-pojemnościowy. Wszystko Ci się zmieści, lubimy duże torby:)I to wykończenie perfekcyjne w środku,ach... Jak Cię kiedy najdzie to możesz od góry frędzelków skórzanych naszyć, to będzie wtedy taka kowbojska, ale bez frędzelków też jest super.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda było mi przycinać tyle skóry ;)) O frędzelkach myślałam, jednak zrezygnowałam:)
      Zostało mi jeszcze tej skóry, i nie wykluczam tej opcji:))) Dzięki :))

      Usuń
    2. Pewnie,że szkoda tej skóry. Czasem fajne skórzane frędzelki bywają w szmatkach z drugiej ręki. Mogłyby być przecież w ciemniejszym odcieniu, czy cóś;)))Z tym,że jak pisałam, bez frędzelków jest nadal SUPER , no i pięknie uszyta, ach..

      Usuń
    3. Kaprysiu, dziękuję bardzo :) Tak w ogóle to pragnę capną kurtkę skórzaną w odcieniu koniakowym, to by dopiero była TORBA z frędzlami!!!

      Usuń
  9. no i bomba! aż zazdroszczę-i pomysłu i wykonania:)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja fajne spodnie widziałam...byłaby torebusia jak ta lala..tylko nie mam takiej cud maszyny:(((...pieknie ci wyszła:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Qurko, a potrzeba cud maszyny??? Ja się tylko upewniłam że Janomka daje radę skórze, ale myślę że to kwestia odpowiedniej igły, do Łucznika też można takie kupić :))) Dziękuję:)

      Usuń
  11. Zapomniałam napisać - jakby znalazła jakąś fajną kurtkę (koniecznie w fiolecie), to mogłabym się uśmiechnąć i takie coś sobie u Ciebie zamówić ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Sylwko, jeśli znajdę TAKĄ kurtkę nie ma problemu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak znajdziesz TAKĄ torbę, to bierz, jak w dym :-)

      Usuń
  13. świetna ^^ bardzo mi się podoba ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. świetna , zdolna Babka z Ciebie!!
    Buziaki ślę

    OdpowiedzUsuń
  15. O żeszszsz Ty zdolniacho jedna! Torba cud miód!
    Cium Cię *)

    OdpowiedzUsuń