W szafie zmieści się prawie wszystko. Pojemna jest i pękata.
W mej szafie stoi kufer pełen wspomnień.

Szafę mogę zamknąć na klucz i zapomnieć. A potem znów otworzyć i uśmiechnąć się.
Jeśli czasem zapłaczę, to z szafy wyciągnę błękitne chusteczki, wytrę łzy i w końcu przebaczę.

W mojej szafie mogę się schować, zniknąć.
Szafę mogę przemalować i zapełnić miłością, nadzieją i szczęściem.
W szafie zawsze mogę wszystko od nowa poukładać.
Zatem zapraszam - właśnie otwieram swoją ciągle jeszcze niepoukładaną:
Szafę malowaną





26 kwietnia 2012

Wydziubane

i skończone.
Przynajmniej część.
Takie naszyjniki sobie dziubałam.
Powoli i mozolnie, bo tyle rzeczy różnych się jednocześnie wokół mnie dzieje że tradycyjnie nie nadążam.
Inspiracja zaczerpnięta kiedyś dawno z internetu (przepraszam, ale zupełnie nie pamiętam skąd), tylko czasu brakło na skuteczne zabranie się do pracy.
Oto efekt ostateczny:






Niezwykle efektowne i subtelne. Bardzo podoba mi się połączenie drutu i koralików.
W kolejce do prezentacji czekają kolejne, inne naszyjniki. O nich wkrótce gdy czas wokół mnie bardziej ochłonie. Tymczasem napawam się dzisiejszym słońcem, sprzątam, sieję i przerabiam :)

Pozdrawiam ciepło:)

12 komentarzy:

  1. Wow Świetne.
    Podziwiam za organizację i znajdywanie czasu na robótki, ja coś ostatnio nie mogę się zebrać dłubię krzyżykowo ale nie mogę nic skończyć.
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo udane! Chciałbym mieć tyle zapału co Ty, u ostatnio u mnie z tym krucho... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ to dziubdziania! Podziwiam i ogrom pracy, i efekt - piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. http://www.craftladies.pl/?p=3279 MOŻE STĄD? PIEKNA:))...JAK KUPIE KIEDYŚ DRUCIK TO TEŻ SOBIE SPRAWIĘ:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, ale czad! No pisałaś, że dziubiesz w domu i zagrodzie, też tak mam. Ale mi takie cudeńka z tego nie wychodzą :/
    Ten z brązowymi perełkami CUUUUUDNY. Musisz mnie tak naumieć.
    Buziaki posyłam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie się tym drutem nadzibałaś, za to efekt śliczny i niepowtarzalny. Uściski i miłej majówki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyszukane polaczenie, dodam widac ze strasznie duzo pracy w nie wlozylas:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, piękne - perły szczególnie mnie zachwyciły.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziewczyny bardzo dziękuję za miłe słowa ;))))

    Qrko - nie wykluczam, choć inspiracja bardziej mi się kojarzy z jakąś stronką zagramaniczną... Kiedyś miałam zeszycik w którym sobie notowałam takie rzeczy, cóż,dzieciom bardziej się przydał :>>
    a zapał u mnie mierny bardzo - wszystko robię na pół gwizdka, jakoś pary brak...

    Pozdrawiam ciepło i prawie majowo :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ekhem... Jakby to powiedzieć... Leżąc se z ospą też takowe dziergnęłam. I co? Pokażę na blogu i na plagiatora wyjdę:-/

    OdpowiedzUsuń
  11. E tam :) ata wszak sama się GDZIEŚ "inspirowałam". Fajna dłubanina swoją drogą :)))

    OdpowiedzUsuń