W szafie zmieści się prawie wszystko. Pojemna jest i pękata.
W mej szafie stoi kufer pełen wspomnień.

Szafę mogę zamknąć na klucz i zapomnieć. A potem znów otworzyć i uśmiechnąć się.
Jeśli czasem zapłaczę, to z szafy wyciągnę błękitne chusteczki, wytrę łzy i w końcu przebaczę.

W mojej szafie mogę się schować, zniknąć.
Szafę mogę przemalować i zapełnić miłością, nadzieją i szczęściem.
W szafie zawsze mogę wszystko od nowa poukładać.
Zatem zapraszam - właśnie otwieram swoją ciągle jeszcze niepoukładaną:
Szafę malowaną





24 października 2012

Mam i ja ;)

cudną chustę, wygraną w jesiennym candy organizowanym przez Qrkę :)
Zdolne raczki Beatki wydziergały cudo! Mam wielkie szczęście że to właśnie ja mogę się cieszyć tym przepieknym dziełem:) Kolor chusty jest obłędny, ciepły, w sam raz na jesienno-zimowe wieczory :).
Dodatek w postaci katalogu IKEA idealny, bowiem jeszcze nie posiadałam nowego wydania:)
I jeszcze katalog kuchenny, który znów rozpalił mój apetyt na wymianę kuchni...


!

Beatko, bardzo, bardzo dziękuję:)

Teraz idę do garderoby, trza wybrać odpowiedni strój do pracy, bowiem dziś chusta będzie jego główną ozdobą :)))
Ależ się cieszę:)))))

8 komentarzy:

  1. serdeczne gratulacje ,chusta jest obłędna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chusty zazdroszczę , bo piękna jest bardzo!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż mnie z zazdrości ścisnęlo, gdym ujrzała tą chustę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie obłędny kolor.... :) nie wolno zazdrościć ale czasami aż się nie da ;)

    OdpowiedzUsuń